kontur (2 kB)

Czasopismo: "Dziennik Polski"
Data publikacji: 28 Maj 2005
Autor: Stanisław Grabowski

UJARZMIONY ŻAR

Każdy turysta czy uczeń bez kłopotu wskaże najważniejszą górę w Polsce, najlepszy narciarski stok zjazdowy, najoryginalniejsze jezioro, czy najbardziej szacowną szkołę.
Trudniej będzie odnaleźć miejsce, które choć nie spełnia z osobna żadnego z tych kryteriów, łączy w sobie wszystkie w/w cechy. A do zaoferowania ma coś jeszcze.
To miejsce leży w Beskidzie Małym, niespełna 100 km od Krakowa, nad Międzybrodziem Żywieckim, jest górą i ma nazwę Żar. Wierzchołek liczy tylko 761 m n.p.m., stok narciarski (oświetlony, ze sztucznym naśnieżaniem) ma tylko 1600 m długości, jezioro na szczycie jest sztuczne, a szkoła - szybowcowa położona na zboczu góry - jest płatna. Wszystko to znajduje się na górze, ale jest jeszcze coś w środku góry: elektrownia szczytowo pompowa, prawdziwy majstersztyk polskich inżynierów !


ZAPORA I LĄDOWISKO

Najpierw zbudowano w latach 1928-1936 zaporę wodną w Porąbce, która utworzyła Jezioro Międzybrodzkie. Dało to podstawy do projektu elektrowni szczytowo pompowej, pierwsze przymiarki były jeszcze przed wojną. Równolegle w roku 1934 odkryto teren Żar-Kiczera jako obszar szybowcowy odznaczający się bardzo dobrą termiką. Uruchomienie szybowiska nastąpiło w 1936 r.
Pełny rozkwit szkoły szybowcowej nastąpił w 1938 r. Wiosną zakończono budowę hangaru; przed sezonem wykonano szereg prac przygotowawczych na starcie i lądowisku oraz zbudowano drogę transportową. Uczeń ponosił koszty wyżywienia i zakwaterowania. Warunki latania były bardzo ciężkie: po każdym lądowaniu u podnóża wysokiej góry, trzeba było szybowiec transportować własnymi siłami na szczyt, by odbyć następny lot.
Do lat 70-ych, start szybowców wywożonych na szczyt Żaru specjalną kolejką szynową (uruchomioną w roku 1948), odbywał się przy pomocy naciąganych ręcznie lin gumowych. Potem wobec trwającej od roku 1971-1979 budowy elektrowni i zbiornika wodnego na szczycie, uruchomiono lotnisko u podnóża góry. Korzystają z niego dziś szybownicy: instruktorzy i uczniowie Górskiej Szkoły Szybowcowej AP "Żar".


KOLEJKĄ NA SZCZYT

Wybudowana w rekordowym czasie (od lipca 2003 do 14 lutego 2004) kolejka linowo- terenowa, której zmodernizowane wagoniki zostały zaadaptowane z kolejki na Gubałówkę (ma identyczne nachylenie), jest całorocznym centrum rekreacji. W lecie służy paralotniarzom i turystom, a w zimie narciarzom i snowbordzistom. Dolna stacja znajduje się obok budynku Górskiej Szkoły Szybowcowej, przy płatnym parkingu samochodowym. Na szczyt nie ma wjazdu samochodami prywatnymi, na łamiących przepisy poluje skutecznie policja. Długość trasy kolejki wynosi 1300 m, czas przejazdu 8 minut; kursują 2 wagoniki zabierające do 115 osób każdy. Kolejkę zbudowano na miejscu dawnego wyciągu szybowcowego, po którym został tylko niewielki budyneczek na szczycie, adoptowany obecnie na sklepik z pamiątkami. Właściciel narzeka jednak na mały ruch w interesie i żałuje, że nie zatrzymano choćby kilku eksponatów z dawnego urządzenia. Z górnej stacji nowej kolejki jest tylko krok do innej charakterystycznej budowli, gdzie znajduje się obecnie restauracja o nazwie nawiązującej do przeszłości: Żar-Meteo. Mieścił się tu przed rozpoczęciem budowy elektrowni, punkt meteorologiczny (z wyposażeniem radiotechnicznym i meteorologicznym, biurem, mieszkaniami i salą wykładową). Na górnym tarasie jest dobry punkt widokowy, dostępny bezpłatnie - jak ostrzega tablica - tylko dla gości restauracji.

WIDOKI

Dla amatorów półgodzinnego spaceru warto polecić przejście z Żaru w kierunku wschodnim na sąsiednią Kiczerę (831 m n.p.m.). Tutaj dociera już znacznie mniej ludzi, a panorama jest niezwykle urozmaicona, jeszcze lepsza niż z Żaru. Stojąc przy czerwonym szlaku, na hali podszczytowej, plecami do wierzchołka Kiczery, na pierwszym planie widzimy od lewej - grzbiety Beskidu Małego, spoza nich wystają najwyższe wierzchołki Beskidu Żywieckiego: Babia Góra, Pilsko, Romanka. Na prawo od nich Jezioro Żywieckie, potem z tyłu Beskid Śląski: Magurka Radziechowska, Skrzyczne, Magura, Klimczok, Szyndzielnia. Przed nim znów Beskid Mały: Czupel, Magurka, Hrobacza Łąka. Ale najbardziej rzuca się w oczy widoczny poniżej zbiornik górny Elektrowni Porąbka-Żar.
W lecie okolice Kiczery zapewniają obfitość borówek,a trawiaste zbocza dogodne warunki do opalania się.

DO WNĘTRZA GÓRY

Gdy już nasycimy się atrakcjami na górze, pora zaglądnąć do wnętrza góry. Zwiedzenie Elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka-Żar jest możliwe po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu terminu i godziny wizyty. Od mostu na krańcu Jeziora Międzybrodzkiego udajemy się asfaltową drogą niecałe 2 km, wzdłuż jeziora w kierunku północnym. Przewodnik pan Zbigniew Szymalski, z którym byłem umówiony, zjawił się punktualnie. Świąteczny dzień, pora obiadowa i niewielka liczebność mojej grupki nie były przeszkodą. W programie wycieczki znalazła się prelekcja o zwiedzanym obiekcie, film pt. Szczytowe megawaty, przejście sztolnią komunikacyjną o długości 480 m do komory elektrowni. Wrażenie robi jej ogrom - prawie zmieściłby się w niej ...Kościół Mariacki (ale bez wież !) a także zainstalowana moc - 500 MW, w porównaniu do mocy np. hydroelektrowni Tresna - 21 MW, czy Porąbka - 12,6 MW. Elektrownia ta jest klasyczną elektrownią szczytowo-pompową przeznaczoną w zasadzie do regulacji systemu energetycznego w czasie szczytów i zapadów obciążenia. Krótki czas rozruchu 180 sek. kwalifikuje ją również do pracy interwencyjnej. Zainstalowane w niej urządzenia należą do najnowocześniejszych na świecie. Jej moc wystarczyłaby do zaspokojenia potrzeb dużego miasta. Działa jak dobre przedsiębiorstwo: w czasie, gdy energia elektryczna jest tańsza, pompo-turbiny pompują wodę z Jeziora Międzybrodzkiego do zbiornika na szczycie Żaru (elektrownia kupuje wtedy prąd !) a jak zapotrzebowanie na prąd jest zwiększone, spadająca woda z górnego zbiornika napędza hydrozespoły i wytwarzany prąd elektrownia sprzedaje po wyższej cenie.
Nie tylko na zewnątrz, ale i we wnętrzu elektrowni widać dbałość o bezpieczeństwo i ochronę środowiska. Taka polityka dobrze komponuje się z tą bardzo czystą formą produkcji energii.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Kolej linowo-terenowa na Górę Żar
Bilet w jedną stronę 5 zł / *6 zł
Bilet góry - dół 8 zł / *9 zł
Bilet grupowy w jedna stronę min. 10 os. 4 zł / *5 zł od os.
Bilet grupowy góra -dół min. 10 os. 6 zł / *7 zł od os.

* ceny obowiązujące w okresie weekendów i świąt

Zwiedzanie elektrowni (tel.033 866 10 57):

  Dni powszednie Weekendy i święta
Młodzież i studenci 5 zł 8 zł
Pozostałe osoby 11 zł 15 zł

Górska Szkoła Szybowcowa (tel. 33 866 10 46):

Linia
Powrót
kontur (2 kB)
copyright